hipka
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
Viicki: Kasiek, wezmę przykład z Ciebie:bigsmile: oki, to idę się wyspać, w końcu już ...
JULITA1610: Też ją obserwowałam, fajna jest. Ten sprzedawca ALA i AS ma fajne wzory. Jednak ostatecznie ...
gienia83: patrzcie jaka świetna pościel strasznie mi się podoba :) http://allegro.pl/ala-i-as-3el-zyra ...
eveke: Powiem szczerze , ze to było jak grom...Ja sie czuje super, cykl- co widać na wykresie, zacho ...
JULITA1610: Hanny przed badaniem glukozy najlepiej nic nie zmieniać w diecie. Zmiana diety może tylko prz ...
maravilha: gratuluje tym ktorym sie udalo i sciskam dziewczyny ktore poronily - bardzo mi przykro :( 3majc ...
maravilha: hey dziewczeta :) im blizej mam do terminu @ tymbardziej sie stresuje, boje sie ze k ...
jaca_randa: Po moim pierwszym porodzie (który przebiegł bez żadnych komplikacji) dostałam wstrząsu i g ...
cheriniatko: Flavia prześliczny i malutki ten Twój brzusio. mkd i Kakai jak widzę kolejne szc ...
asia_: duphason jest na podtrzymanie ewentualnej ciąży : ) nie pomaga zajść w ciążę ale utrzymu ...
Szklania79: eveke, może powinnaś pomyśleć ten sposób, że ważniejsze od "zajść" dla nas wszystkich ...
Magdalena: [quote=myszerej">Poza tym moje kudły są wszędzie!!!! -- [/quote"> U mni ...
niunia32: Kasiek, to co napisałaś ma sens bo można sobie niepotrzebnie zaniżyć wynik. Napisałam, co ...
flavia: Viicki, jak sobie tak zazyczylas to z pewnoscia Ci wyjdzie:):bigsmile: Gienia, ja t ...
_kasiek_: Viicki jasne że mozliwe! u mnie dokladnie tak bylo :bigsmile: ...
Cześć, jestem Hipka z rocznika ’82
Z 28 dni skutecznie odkładałam zachodzenie w ciążę przez prawie 2 lata (a nie ukrywam, że nie stroniliśmy od serduszek z „P”).
Przy pierwszych staraniach (grudzień 2008) plus. Na małe przyrosty beta hcg, plamienia, brak akcji serca nie pomogło jednak ani szprycowanie się duphastonem, ani pozytywne myślenie. Między 11-12 tyg miałam zabieg. Wszystkie badania w normie (czyli przeciwciała antykardiolipinowe, antykoagulant tocznia, toxoplazmoza, cytomegalia, różyczka, prolaktyna, DHEA, testosteron, androstendion, FSH, LH, estradiol, progesteron, histopatologia).
Odczekaliśmy dwa cykle i wróciliśmy do starań.
W 11 cyklu poszłam na monitoring i wyskoczył mi brak owulacji. W pierwszym stymulowanym cyklu z clo znowu plusik (marzec 2010). Nie cieszyłam się za długo, bo beta znowu przyrastała za słabo. Do dużych dawek progesteronu (duphaston, luteina dopochwowa) brałam fraxiparynę 0,3 i acard. USG z początku 6 tygodnia potwierdziło, że ciąża się nie rozwija. Padła propozycja zrobienia zabiegu, ale wolałam poczekać (nie była to łatwa decyzja, ale teraz cieszę się, że przeczekałam). Byłam u wielu lekarzy. Jeden mówił, że to była po prostu ciąża biochemiczna, inny, że winne są geny, jeszcze inny, że mam zrobić badania immunologiczne i ewentualnie zaszczepić się limfocytami męża, ostatni widzi szansę w zrobieniu hsc i stymulowaniu gonadotropinami.
HSC wykazała dwurożność macicy i zrosty po prawej stronie. Badania genetyczne wyszły w porządku.
We wrześniu 2010 kolejny monitoring wykazał brak owulacji i w październiku rozpoczęliśmy stymulację clo i pregnylem. W listopadizie 2010 kolejny plus i kolejna porażka. Przebieg ciąży identyczny- małe przyrosty beta hcg, próby ratowania końskimi dawkami progesteronu, metypredu i clexanne 0,2, zbyt wolny wzrost ciąży, a ostatecznie brak akcji serca w 7 tc.
Nic dodać, nic ująć- bogata kartoteka….