szarlotka225
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
dhowell: Usuwanie żylaków nie zawsze musi oznaczać klasyczną operację. Współczesne metody pozwala ...
dhowell: Czy ktoś z Was ma doświadczenie z placówkami takie jak prywatne przedszkole Praga Południe ...
boehmpriscilla: Przyznam, że tamtego roku jestem nierozłączna z krzyżówkami :) zdarza się jednak, że nie ...
merlenke: Jeśli chodzi o dzieci to bliziutko warszawy jest majaland, a w samej warszawie są 2 bardzo du ...
KarpatkaST: Polecicie jakieś ciekawe miejsca w Warszawie i poza Warszawą? ...
elvacarter: Wystarczy usiąść na suwalskiej ulicy Chłodnej w jakikolwiek wietrzny dzień, żeby natychmi ...
elvacarter: Grill gazowy to dziś wybór najbardziej praktyczny – rozgrzewa się w kilka minut, pozwala p ...
rozmal: Przy 7-latce i urodzinach w Krakowie masz naprawdę sporo opcji ale kluczowe jest żeby nie prz ...
rozmal: Tatry jesienią z dziećmi są jak najbardziej bezpieczne jeśli wybierzesz właściwe szlaki i ...
keebleraisha: Jest to ciekawy wątek, niestety może się nad zdarzyć - nam przedsiębiorcom... ...
keebleraisha: Na pewno zastanowiłabym się nad językami. ...
keebleraisha: Zdecydowanie nie pakowałabym się w podróż samolotem z małym dzieckiem, a Wy? ...
keebleraisha: Pamiętajcie jednak, że przy budowie domu należy wybudować jakiś sensowny domek na narzędz ...
merlenke: Organizuję urodziny córki w Krakowie, będzie kończyć 7 lat i chcę zrobić coś fajnego po ...
Aby skontaktować się z tą osobą, zredaguj i wyślij wiadomość.
System wyśle powiadomienie z treścią Twojej wiadomości na adres email tej osoby.
Witajcie!
Jestem aktywna na 28dni od niedawna, chociaż konto mam już dłuuugo :) Staram się obserwować, ale czasem trudno o chwilę dla siebie mając w domu maluszka.
Może zacznę od początku i po krótce, bo mam bardzo długą historię życiową. Co najważniejsze, mam wspaniałego męża i kochaną córeczkę.
Obecnie mam 23 lata, mój mąż 31, a córcia 11m-cy. Od wielu lat choruję na toczeń układowy, jest to choroba z autoagresji. W trakcie swojego życia przeszłam naprawdę wiele, ale nie ma sensu opisywać i czekać na litość czy podziw. Najważniejsze jest to, co dzieję się dziś i co będzie jutro. Od 2002r biorę stale sterydy w postaci Encortonu w różnych dawkach. Zaczynałam od 40mg (1mg/1kg wagi ciała – tak, tyle właśnie ważyłam w najcięższych chwilach rzutu choroby). Obecnie biorę tylko 5mg jako dawkę podtrzymującą. Największym szczęściem jakie mnie spotkało, to mój kochany mąż i nasza córeczka Adusia. Urodziła się w 32tc poprzez cc z powodu zaawansowanej gestozy.. Ważyła 1560g i mierzyła 47cm. Miesiąc leżała w inkubatorze, przez jakiś czas podłączona była do respiratora i utrzymywana w śpiączce. Przeszła bardzo ciężkie, kilkutygodniowe zapalenie płuc. Codziennie dojeżdżałam do niej ok 30km, nieraz i 2-3 razy dziennie dowożąc świeżo ściągnięty pokarm. Pomimo cc i okropnych warunków pogodowych (styczeń/luty 2010) sama jeździłam, bo miałam siłę dla mojego dziecka. Lada dzień Adulka skończy roczek. Jest wspaniałym, wesołym dzieckiem. Ma 4 ząbki, śliczne włoski, sama siedzi i powoli stawiam ją na nóżki, żeby się przyzwyczajała do chodzenia. Pomimo tak trudnych dla nas chwil, chcielibyśmy mieć drugie dziecko i dlatego rozpoczęłam obserwacje z 28dni. Mam bardzo nieregularne cykle, przed ciążą nigdy nie były wtedy, kiedy powinny. W ciążę zaszłam przy pierwszej próbie, bardzo spontanicznej. Testy nie wychodziły mi wogóle, aż w końcu wyszedł pozytywny, potem beta hcg i usg – 6tc :)
Tak cudownej niespodzianki nigdy przedtem nie miałam :) Po cichu liczę na drugą szansę i wierze, że się uda.
Jeśli macie jakieś pytania, proszę śmiało piszcie. Odpowiem na każde.
Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło :)