meszsares
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
Amazonka: Czy ktoś zna jeszcze jakieś działające serwisy z suwaczkami? Podobno ta technologia już od ...
Amaterasu: Blue Montain ...
merlenke: Mam rolety zima jest cieplej bo nie ochładza ci się okno tak samo latem przy ostatnich wichur ...
KarpatkaST: Jak w temacie, co sprawdzi się najlepiej? I wewnętrzne czy zewnętrzne? Co macie ...
KarpatkaST: Ja z doświadczenia powiem tak , wybierać takie miejsce aby był bas , jakuzzi aby po wędrów ...
rozmal: Hej, gdzie najlepiej jechać w góry z dziećmi 8 i 13 lat? Macie jakieś konkretne hotele godn ...
rozmal: Jeśli chodzi o mnie to ja stawiam na wygode.. ma byc latwe do czyszczenia, miekkie i wygodne z ...
KarpatkaST: Ciekawi mnie jakie macie fotele do biurka dla dziewczynek od 7 r.ż. Macie coś ciekawego ?W sk ...
KarpatkaST: Ćwiczenia mięśni , masaże, kobido, taśmy, cierpliwość ;) I efekty będą. Niemniej jeśl ...
merlenke: Dziewczyny co stosujecie na opadające powieki? Coś co działa i nie jest inwazyjne? 🤔 ...
rozmal: Pojemniczki na przyprawy + naklejki i wszystko poukładane alfabetycznie. Ułatwia gotowanie. M ...
merlenke: Hej, co jest u Was totalnym must have jeśli chodzi o wyposażenie kuchni? CO warto jest kupić ...
merlenke: Moja właśnie dostała odkurzacz pionowy super sprawa I taczki , dużą łopatkę i grabk ...
rozmal: Ja też szukam czegoś dla 2 latki :) ...
dhowell: Usuwanie żylaków nie zawsze musi oznaczać klasyczną operację. Współczesne metody pozwala ...
meszsares
napisała czerwca 13, 2008 13:46
hej kochane, hmmm jestem pelna ambiwalentnych odczuc. Spedzilam wczoraj calutki dzien w szpitalu, odlupali mi ten kawalek szyjki, pierwszy raz mialam robiona narkoze (na szczescie taka lekka na 10 minut) i w ogole.. ja pierwszy raz bylam w szpitalu! nawet strzelilam baboka, bo oddalam rzeczy do przechowalni, ktora popoludniu zamkneli i wieczorem jechalam do domu 50km w koszuli nocnej-taka ze mnie nieuswiadomiona pacjentka! No i stresu sie najadlam w tym szpitalu za wsyzstkie czasy. Lekarz oczywiscie nadal rowniez zestresowany, on wie co moze sie stac jesli okaze sie, ze ze moj stan sie duzo pogorszyl…. Ja natomiast jestem dobrej mysli. Wiem, ze tak czy siak czeka mnie jeszcze pobyt tam, ale staram sie o tym nie myslec. WYniki beda dopiero za dwa tygodnie, za tydzien wyjezdzam na wspaniale, dlugoplanowane wakacje (objazdowka po Balkanach) nie bede sie niepotrzebnie stresowac rzeczami, na ktore juz nie mam wplywu. za chwile jade po wypis do tego szpitala, a wieczorem do N.Sacza do tesciow, w niedziele Kraków…zyc nie umierac, wiec zyjmy:)
becia_leszno
napisała czerwca 13, 2008 14:10
gratuluje podejścia do sprawy … ja bym tak nie umiała n apewno :* to teraz czekamy na wynik … mam nadzieje, że napiszesz co i jak… a gienio… dobrze, ze ma pietra bo spratolił sprawe solidnie :(
miłego urlopowania :) kciuków nie puszczam – nadal jest za co trzymac :*