magda19800
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
marion: Opłaciłam konto w dniu 11 lutego. Jest 16.02. i nadal mam nieaktywne. Kiedy mogę się spodzi ...
KarpatkaST: Takie nowe, nowe to musiały być garnki i patelnie na indukcję. Dokupiłam sztućców, bo wia ...
merlenke: Hej dziewczyny Jestem na etapie kompletowania podstaw do nowego mieszkania i próbuję ogarną ...
merlenke: U mnie lekarz rodzinny opowiedział mi o swoich podejrzeniach co do diagnozy a następnie pokie ...
KarpatkaST: A do jakiego lekarza się zgłosić z problemem? Do psychologa czy do psychiatry? ...
marion: Mam konto ważne do 15.02. i będę przedłużać jego ważność w najbliższych dnach - mam n ...
KarpatkaST: Jeśli miałam sporo czasu w ciągu dnia to dawałam gotowane przez siebie, ale były takie dni ...
Amaterasu: Dieta bogata w białko i cellulitu nie ma 🙂 ja nie mam ani grama... Urodziłam 2 dzieci ...
MagdalenaL88: W takiej sytuacji dziedziczenie następuje z tzw. prawa przeżycia – jeśli Twój ojciec zmar ...
KarpatkaST: hejka - od około trzech lat stosuję piling z kawy. Dodaję do balsamu po kąpieli nakła ...
merlenke: Kochane doradzicie skuteczne zabiegi na cellulit na ciele? Co u Was daje dobre rezu ...
Damazy: Witaj agn03, konto jest już aktywne. Przepraszamy, ze musialas czekac. ...
agn03: Opłaciłam konto i znowu bez reakcji.. Nic nie zostało uaktualnione. Czy tylko mi się to zda ...
KarpatkaST: Dużo osób pomyliło kolonoskopię z kolposkopią. Ten drugi zabieg jest delikatnie nieprzyjem ...
merlenke: Muszę przejść kolposkopię. Czy badanie jest bolesne? I gdzie mogę się na nie zapisać w R ...
agn
napisała sierpnia 09, 2009 21:53
To może być przyjemność ale trzeba się przygotować że początki mogą (ale nie muszą) być ciężkie :-) Z pozytwów ja np. nie miałam nawału i okłady z kapusty mnie ominęły :-) Odpukać od wczoraj z prawą piersią jest lepiej- pewnie przestraszyła się tego że kupiłam nakładki ;-)) smaruję Bepanthenem i jest lepiej :-)
Także jest to przyjemność ale zdarzają się problemy i nie ma co nastawiać się na scenki jak z reklamy :-)) za to uśmiechy (jeszcze nieświadome) dzieciaczka podczas i po karmieniu są bezcenne- Adaś wczoraj po karmieniu tak się chihrał przez sen, że aż cały się trząsł :-))
wiktoria_ego
napisała sierpnia 10, 2009 11:20
Madziu a nie zastanawiałaś się, żeby jak Agn wykorzystywać nakładki laktacyjne?? Podobno pomagają
kiarus
napisała sierpnia 10, 2009 11:37
Buziole zostawiam na początek tygodnia:-)))
magda19800
napisała sierpnia 10, 2009 11:47
Mam te nakładki, ale one podobno zmniejszają lakację, więc na razie sobie leżą i czekają…
Iza34
napisała sierpnia 10, 2009 11:52
Karmienie to sama przyjemność, po pierwszych dniach katorgi :-))) Doradca laktacyjny nie polecał nakładek, bo dziecko później może odmawiać ssania samej piersi (po wyleczeniu). Mnie nawał nie ominął i okłady z kapusty były na porządku dziennym. Z tego co pamiętam trzeba też uważać jakieś 3 tygodnie po narodzinach, bo wtedy też może dojść do zapalenia piersi. Też tego doświadczyła i wylądowałam w szpitalu ale to sporadyczne przypadki i oprócz mnie żadna moja koleżanka tego nie miała. Mnie nic w życiu łatwo nie przychodzi więc początki też nie były łatwe ale później sama słodycz i jak już pisałam uwielbiałam karmić moją Kolinderkę :-))))
agn
zmieniła sierpnia 10, 2009 14:48
Ja nakładki mam awaryjnie- raz użyłam na tę obolałą brodawkę- dosłownie na sam początek karmienia potem zdjęłam ale pomogła bo to pierwsze zassanie było najbardziej bolesne :-) i była to nakładka za duża :-)) a i tak mały zassał. Teraz kupiłam mniejsze ale na szczęście nie są potrzebne. Myslę, że ten ból był przez to, że dawałam małemu pierś z otoczką a on jakby cofał buźkę i ponownie zasysał i wtedy bolało…co ciekawe tylko tak traktował prawą :-/ no i raz kiedy jadł to pracował nad kupką i tak naciągał brodawkę i sasysał a ja mu pozwalałam bo się męczył i chciałam mu ulżyć- teraz już nie pozwalam i w takich sytuacjach głaskam po główce, trzymam za rączki ale pierś zabieram…bo musimy je oboje szanować…i nie pozwalaj ssać dłużej niż 30 min jedną pierś, jeśli Ulcia jest dalej głodna- daj drugą…i nie pozwalaj smoczkować- ja na początku robiłam za smoczek i stąd te karmienia nie końcące się- góra godzina aktywnego ssania było na początku (długo bo było gorąco i pił często) i przerwa- nawet jeśli przerwy było tylko 15 minut to była…Teraz już z reguły ładnie ssie- góra 15-20 min :-)) czasami karmimy często no ale jest gorąco a ja nie dopajam :-))
Madziu, obolałe brodawki i strach przed każdym kolejnym karmieniem i bólem też zmniejsza laktację…także jeżeli Cię tak boli jak mnie bolało (mi dosłownie robiło się niedobrze na myśl karmienia prawą piersią) to spróbuj przez nakładki- spróbuj tak jak mi pomogło- pierwsze zassanie z nakładką a potem ją zdejmujesz…albo nawet całe karmienie z nakładką- musisz wygoić te brodawki i jednocześnie nie unikać karmienia bo dopiero zmniejszysz laktację…przez nakładki pireś taż jest stymulowana więc nie wiem jak by miały zmniejszyć laktację- chyba tylko przez to, że trzeba je wyparzać i jest to mniej wygodne i brak wygody może zmniejsza częstotliwość karmień…
Może spróbuj co drugie karmienie w nakładkach…i smaruj Bepanthenem- brodawki szybko się goją…a nakładki są tylko awaryjnie :-))
kama1982
napisała sierpnia 12, 2009 02:25
hejka, Alicja jest juz z nami. Przyszla na swiat 4.08 o godz 12 50. Wazyła 3350 i miała 58 cm długości :D