akto
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
marion: Mam konto ważne do 15.02. i będę przedłużać jego ważność w najbliższych dnach - mam n ...
KarpatkaST: Jeśli miałam sporo czasu w ciągu dnia to dawałam gotowane przez siebie, ale były takie dni ...
Amaterasu: Dieta bogata w białko i cellulitu nie ma 🙂 ja nie mam ani grama... Urodziłam 2 dzieci ...
MagdalenaL88: W takiej sytuacji dziedziczenie następuje z tzw. prawa przeżycia – jeśli Twój ojciec zmar ...
KarpatkaST: hejka - od około trzech lat stosuję piling z kawy. Dodaję do balsamu po kąpieli nakła ...
merlenke: Kochane doradzicie skuteczne zabiegi na cellulit na ciele? Co u Was daje dobre rezu ...
Damazy: Witaj agn03, konto jest już aktywne. Przepraszamy, ze musialas czekac. ...
agn03: Opłaciłam konto i znowu bez reakcji.. Nic nie zostało uaktualnione. Czy tylko mi się to zda ...
KarpatkaST: Dużo osób pomyliło kolonoskopię z kolposkopią. Ten drugi zabieg jest delikatnie nieprzyjem ...
merlenke: Muszę przejść kolposkopię. Czy badanie jest bolesne? I gdzie mogę się na nie zapisać w R ...
merlenke: Mam założoną wkładkę z innych względów niż antykoncepcja. Zakładana była przez lekarz ...
Damazy: Witaj Ania, napisz prosze wiadomość do Damazy albo na pomoc@28dni.pl ...
Aniar07: Chodzi mi o wykresy. Czy można dodawać wykres jeżeli dokona się zapłaty. Bo ostatnim razem ...
Aniar07: Czy ta strona jeszcze działa? ...
KarpatkaST: Byłam już 3 razy a córka ma 4,5 miesiąca. Nie trzeba sie jakos specjalnie przygotowywa ...
tuli_pani
napisała listopada 04, 2007 22:37
Jestem pierwsza :)
spokojnego cyklu życzę :)
akto
napisała listopada 05, 2007 21:36
hey, początek okresu całkiem spoko, chyba jednak po tabletkach się to trochę uregulowało i mogę żyć jak człowiek, mam nadzieję że sajgon już nie wróci… Ale coś za coś, teraz mnie wysypuje jak 150… Aż nie wiem czym smarować twarz… :(
Tiggi2
napisała listopada 06, 2007 18:26
mojej znaajomej po chemii powiedzieli ze pol roku ma sie nie starac, ona jakos w twoim wieku, moze rok starsza.. zate masz duzo czasu zeby sobie wszytko poukladac i przyszykowac, co by zaatakowac we wlasciwy dzien :D z efektem natychmiastowym
akto
napisała listopada 06, 2007 19:10
Tiggi2, to musiała mieć znajoma jakieś lekkie leczenie, bo ja usłyszałam, że 2 lata to takie minimum… A najlepiej by było odczekać te 5 lat, bo po tym czasie przestaje się mówić o nawrocie choroby… Mi się na razie do posiadania dzieci nie śpieszy, chociaż poważnie się zastanawiamy z mężem, nad urodzeniem dzidzi jeszcze na studiach, żeby potem mieć już odchowanego potomka… No ale zobaczymy, na razie nie ma o czym nawet rozmawiać…
kasiek
napisała listopada 20, 2007 21:03
witam serdecznie:) będę zaglądać jeśli można;)
tuli_pani
napisała listopada 20, 2007 23:00
coś powoli się tu sytuacja rozwija ;)
akto
napisała listopada 21, 2007 18:34
tuli_pani, ja już mam teorię….
moje jajeczka zwariowały i wbrew mojej woli chcą być koniecznie zapłodnione…
znów powtarza się sytuacja, mąż w delegacji a ja czekam jak głupek na skok…
idę o zakład, że skok będzie albo jutro, albo w piątek, jak już mąż wróci…
kasiek zapraszam :Dd
akto
napisała listopada 21, 2007 18:46
Kasiu właśnie zobaczyłam w Twoim profilu, że jesteś tak jak ja szczęśliwą mężatką :)
tuli_pani
napisała listopada 21, 2007 20:36
Iza, ja myślę, że skok się czai tuż za rogiem i jak wróci mąż będzie w sam raz (najwyżej z dzień poczeka ;) ale na weekend to już na bank :D
akto
napisała listopada 21, 2007 21:17
i to mnie trochę martwi… skok mógłby być we wtorek i akurat mąż by wrócił i moglibyśmy spokojnie pobrykać… a tu pupa pingwina :P
tuli_pani
napisała listopada 22, 2007 09:50
hehe, tego jeszcze nie słyszałam ;)
jak tam dziś?
akto
napisała listopada 22, 2007 19:06
mąż wrócił, skoku nie ma, ale na teście owulacyjnym wyszedł taki pozytyw że głowa mała…
przewiduje na jutro skok…
akto
napisała listopada 23, 2007 21:59
Wiecie co to jest beznadziejne, jakieś 10 dni temu, jak mnie mąż namawiał na brykanie, to mówiłam że nie, jak sugerował że możemy się dodatkowo zabezpieczyć, to włączał się głos rozsądku: " prezerwatywa może pęc…", a wczoraj i dziś (fakt nie było go 4 dni to się stęskniła)….. nie no po prostu bez komentarza…
tuli_pani
napisała listopada 25, 2007 23:17
jak to mówią „krew nie woda” ;)
tylko musisz pamiętać o tym co sama napisałaś :) prawdopodobieństwo zawsze jest, dobrze, że jesteś tego świadoma
pozdrawiam :)
tuli_pani
napisała listopada 26, 2007 20:25
Jaki drugi kierunek chcesz zacząć?
akto
napisała listopada 27, 2007 15:07
No i tym szczęśliwym trafem, mamy 4 wyższą :D ciekawe ile będzie trwała lutealna, tym razem… Mam nadzieję, że dłużej niż ostatnio…
Tuli_Pani, na drugi kierunek wybieram się na biotechnologię (aktualnie studiuję matematykę…)
tuli_pani
napisała listopada 27, 2007 16:29
oo to zupełnie różne kierunki.
skąd taka rozbieżność zainteresowań?
akto
napisała listopada 27, 2007 19:33
tuli one nie są aż tak rozbieżne, obydwa są ścisłe…
chciałabym poszerzyć swoje kwalifikacje, matematyka jest fajna, ale ja nie jestem pewna czy praca w banku po skończeniu studiów to to co chciałabym robić…
Chemię zawsze lubiłam. Przez pewien czas pracowałam w firmie farmaceutycznej i bardzo mnie zainteresowała genetyka i konstrukcja leku… Dlatego sobie pomyślałam, że czemu nie… Matma może mi tylko pomóc w rozumieniu wielu faktów, może stać się dobrym narzędziem :)
tuli_pani
napisała listopada 28, 2007 00:01
mnie matematyka też interesowała, o mały włos a studiowałabym matematykę
poszłam jednak w kierunek ekonomiczny (z czego jestem bardzo zadowolona), dlatego twoje połączenie wydało mi się „nietypowe” :)
akto
napisała listopada 28, 2007 07:46
no może nie jest to najczęściej spotykane połączenie, ale właśnie nie chce iść w stronę ekonomii, szczególnie że w tą stronę idzie cała masa moich znajomych…
akto
napisała listopada 29, 2007 15:09
czuję się jak na @…
Mam jednak nadzieję że przyjdzie po poniedziałku, bo mam w poniedziałek straszne kolokwium z transformat… Jednak niepokoi mnie długość fazy lutealnej, szczególnie jeśli @ przyjdzie przed wtorkiem, może to jeszcze jakieś zaburzenia potabletkowe…