skowronek29
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
MagdalenaL88: W takiej sytuacji dziedziczenie następuje z tzw. prawa przeżycia – jeśli Twój ojciec zmar ...
KarpatkaST: hejka - od około trzech lat stosuję piling z kawy. Dodaję do balsamu po kąpieli nakła ...
merlenke: Kochane doradzicie skuteczne zabiegi na cellulit na ciele? Co u Was daje dobre rezu ...
Damazy: Witaj agn03, konto jest już aktywne. Przepraszamy, ze musialas czekac. ...
agn03: Opłaciłam konto i znowu bez reakcji.. Nic nie zostało uaktualnione. Czy tylko mi się to zda ...
KarpatkaST: Dużo osób pomyliło kolonoskopię z kolposkopią. Ten drugi zabieg jest delikatnie nieprzyjem ...
merlenke: Muszę przejść kolposkopię. Czy badanie jest bolesne? I gdzie mogę się na nie zapisać w R ...
merlenke: Mam założoną wkładkę z innych względów niż antykoncepcja. Zakładana była przez lekarz ...
Damazy: Witaj Ania, napisz prosze wiadomość do Damazy albo na pomoc@28dni.pl ...
Aniar07: Chodzi mi o wykresy. Czy można dodawać wykres jeżeli dokona się zapłaty. Bo ostatnim razem ...
Aniar07: Czy ta strona jeszcze działa? ...
KarpatkaST: Byłam już 3 razy a córka ma 4,5 miesiąca. Nie trzeba sie jakos specjalnie przygotowywa ...
merlenke: Dzień dobry.Czy ktoś był na USG jamy brzusznej z niemowlakiem?Jak się przygotować do takie ...
MagdalenaL88: CO do stomatologa to tak jak ktoś pisał. Należy wyleczyć wszystkie zęby. Wiem, bo sama prz ...
KarpatkaST: Najszczersze kondolencje. Wszystko zależy od tego jak bardzo wystawny pogrzeb planujesz... Wie ...
Leśniowska Madonno, która wspomagasz nas swą miłością i mądrością wstaw się za nami do swojego Syna, który sam jest Źródłem Wody Żywej, byśmy idąc do Niego wciąż pod górę i ciągle pod prąd, nie zniechęcali się i w drodze nie ustali.
Duphaston 2*1 + Kwas foliowy + Magnez + Wit C + Wit E 200mg
16.11
---———-
Pronatal Elevit 1* +Duphaston 2*1
7.12
---———-
Odstawiony duphaston…
Aine
napisała grudnia 13, 2010 20:43
Skowronku trzymaj się ciepło…przytulam…bardzo mi przykro że to jeszcze nie teraz :(
skowronek29
zmieniła grudnia 15, 2010 10:06
Bardzo dziękuję, że mimo mojego podłego nastroju piszecie tutaj do mnie!!!
Byłam w poniedziałek na badaniach… niestety nie jest dobrze ale lekarz woli jeszcze tydzień poczekać (chce mieć 100% pewność)… poza tym liczy na to, że dojdzie do samoistnego poronienia-co według lekarza byłoby najlepsze. Pęcherzyk miał wielkość odpowiadającą 6tyg. i 5 dni. Mało…
Zabieg przed samymi świętami… to będą najsmutniejsze święta- mam nadzieję, że pierwsze i ostatnie w takim nastroju!!! Nie mam po co ubierać choinki… dobrze, że w te dni będziemy u rodziców…
justitia
napisała grudnia 15, 2010 10:39
hej Skowronku, ciesze sie ze do nas zajrzalas, bo sie martwilysmy o Ciebie…
buziaki!
skowronek29
napisała grudnia 15, 2010 10:45
Nie jest jeszcze dobrze ale powoli się z tym oswajam. Najtrudniejsze jest to, że jeszcze jestem przed zabiegiem i nic nie wskazuje na samoistne poronienie. Nic mnie nie boli, nie kłuje i nie plamię :(
kasiektg
napisała grudnia 15, 2010 11:29
Kochana…na pewno kiedyś nam się uda!!! Oby te trudne dni minęły Ci jak najszybciej, a my tu będziemy Cię w każdej chwili wspierać. Do świąt będę jeszcze zaglądać, potem nie będę miała dostępu do internetu u rodziców…trzymaj się ciepło!!!Jesteśmy z Tobą!
elwirkaaa
napisała grudnia 15, 2010 15:36
a ja ciągle wierzę. Kochana może miałas pózniej owulacje i dlatego pecherzyk jest taki maly. Trzeba czekać i modlić się, że wszystko się ułoży. Ściskam mocno
Monik75
napisała grudnia 15, 2010 16:11
Skowronku wiesz, w 2006r byłam dokładnie w takiej samej sytuacji :( Też czekałam na samoistne poronienie bo mój aniołeczek był już w niebie. 16 grudnia brałam ślub z moim M i już wiedziałam że okruszek nie przeżył :( Pierwszego stycznia miałam czyszczenie bo zaczęłam lekko krwawić ale nie doszło do poronienia i lekarz decydował że lepiej zrobić zabieg.
To były najgorsze święta, ale M mnie pocieszał że jeszcze będziemy szczęśliwymi rodzicami i miał rację. Trzeba dużo wiary w tych trudnych chwilach. Mocno wieżę że i u Ciebie będzie tak samo i za parę lat będziesz zastanawiać się do którego przedszkola zapisać dziecko :)
Dzisiaj tylko żałuję że nie wiedziałam że mogę pochować mojego aniołeczka. W dniu wszystkich świętych zapalam zawszę świeczkę na grobku czyjegoś dziecka. Mojemu aniołkowi nigdy nie zabiło serduszko :(
justitia
napisała grudnia 17, 2010 00:06
zagladam do Ciebie i mysle o Tobie czesto… buziaki!
Klaudaa79
napisała grudnia 17, 2010 08:38
Skowronku strasznie mi przykro, gdy to pisze to mam ciarki na plecach. Dlaczego? jejku, jakie to niesprawiedliwe:-( jejku. Tak cieszyłam się, że ci się udało. Jejku… Trzymaj się. Rozpoczniesz od początku. Uda się. Wierzę w to.
skowronek29
napisała grudnia 17, 2010 09:22
Mam taką nadzieję… Dziś mi się nawet śniło takie kochane maleństwo :)
---—————————————————————————————————
Między pobytami w szpitalu postanowiliśmy przyjechać do moich teściów. Niestety w pokoju, w którym zawsze mieszkamy jest bardzo gorąco (26stopni!!!) i sucho. M na drugi dzień po przyjeździe rozchorował się (zatoki i nos), ja padłam wczoraj. Piecze mnie gardło i mam wysuszony nos. Boję się tego stanu bo przecież w poniedziałek mam mieć zabieg-oby go z tego powodu nie przełożyli!!!
Wczoraj cały dzień szukałam nawilżaczy powietrza, czy macie jakieś doświadczenie z tymi urządzeniami?
elwirkaaa
napisała grudnia 17, 2010 11:26
ja niestety nie ale sprobuj położyć mokry recznik na kaloryfer to powinno przynajmniej chwilowo pomóc
justitia
napisała grudnia 17, 2010 16:11
buziaki Skowronku :*
tez pomyslalam o mokrym reczniku na kaloryferze ;)
kasiektg
napisała grudnia 17, 2010 20:34
Moja mama wiesza takie pojemniczki na kaloryfer z woda, mozna tez po prostu postawić jakis pojemnik z wodą zaraz obok kaloryfera. Masakra, 26 stopni – a nie da sie jakos kaloryfera przykręcić?
Monik75
napisała grudnia 17, 2010 23:30
Ja się ostatnio musiała przyzwyczaić do takiej właśnie temperatury – 26 stopnie. Mój juniorek nie radzi sobie jeszcze z utrzymaniem ciepłoty ciałka i musimy tak mocno grzać.
A nawilżacze to dobre są te ultradźwiękowe. Mamy taki w domku i jestem z niego bardzo zadowolona.
Aine
napisała grudnia 19, 2010 22:01
Skowronku jak tam? Mam nadzieje ze sie pozbieralas troszkezdrowotnie przed zabiegiem?
Monik75
napisała grudnia 20, 2010 11:34
Skowronku jestem myślami przy Tobie…
justitia
napisała grudnia 20, 2010 22:16
Skowronku, u mnie podobna hitoria, w srode mam zabieg..
sciskam mocno!
Aine
napisała grudnia 21, 2010 22:31
Justitia przykro mi :(
Skowronku mam nadzieje ze czujesz sie jako tako. Trzymaj sie ciepło.
kasiektg
napisała grudnia 22, 2010 12:08
Skowronku usciski ode mnie…zajrzę po świętach…trzymajcie się ciepło…moze ten nastepny rok będzie dla nas bardziej łaskawy….ściskam mocno!!!
skowronek29
napisała grudnia 22, 2010 20:47
Jest już po zabiegu, ciężkie chwile!!!
Czekam na wynik histopatologiczny, poprawę zdrowia psychicznego i fizycznego!!!
Madzga
napisała stycznia 07, 2011 16:13
Skowronku życzę Ci tego wszystkiego,
tak mi przykro, żę Cię to spotkało – łzy same mi leca ……
Sciskam Cię mocno