susia
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
rozmal: Jeśli chodzi o mnie to ja stawiam na wygode.. ma byc latwe do czyszczenia, miekkie i wygodne z ...
KarpatkaST: Ciekawi mnie jakie macie fotele do biurka dla dziewczynek od 7 r.ż. Macie coś ciekawego ?W sk ...
KarpatkaST: Ćwiczenia mięśni , masaże, kobido, taśmy, cierpliwość ;) I efekty będą. ...
merlenke: Dziewczyny co stosujecie na opadające powieki? Coś co działa i nie jest inwazyjne? 🤔 ...
rozmal: Pojemniczki na przyprawy + naklejki i wszystko poukładane alfabetycznie. Ułatwia gotowanie. M ...
merlenke: Hej, co jest u Was totalnym must have jeśli chodzi o wyposażenie kuchni? CO warto jest kupić ...
merlenke: Moja właśnie dostała odkurzacz pionowy super sprawa I taczki , dużą łopatkę i grabk ...
rozmal: Ja też szukam czegoś dla 2 latki :) ...
dhowell: Usuwanie żylaków nie zawsze musi oznaczać klasyczną operację. Współczesne metody pozwala ...
dhowell: Czy ktoś z Was ma doświadczenie z placówkami takie jak prywatne przedszkole Praga Południe ...
boehmpriscilla: Przyznam, że tamtego roku jestem nierozłączna z krzyżówkami :) zdarza się jednak, że nie ...
merlenke: Jeśli chodzi o dzieci to bliziutko warszawy jest majaland, a w samej warszawie są 2 bardzo du ...
KarpatkaST: Polecicie jakieś ciekawe miejsca w Warszawie i poza Warszawą? ...
elvacarter: Wystarczy usiąść na suwalskiej ulicy Chłodnej w jakikolwiek wietrzny dzień, żeby natychmi ...
kinia
napisała sierpnia 14, 2007 21:12
Oj ty bidulku w pracy siedzisz :(, ja musiałam dziś przepracować ponad 11 godzin :/ paranoja a i tak wszystkiego nie byłam w stanie zrobić. Ja już nowy cykl zaczęłam, ale tobie życzę, żeby się nieprędko skończył, może dołączyłabym do ciebie w następnym… ;)
susia
napisała sierpnia 14, 2007 21:36
Siedzę w pracy, siedzę… Jeszcze godzinę… JUz nie mogę… Tak tu gorąco, że zaraz się roztopię, a ta nasza klima do bani jest i basta! MIlion razy zgłaszaliśmy, żeby ją naprawili i nici… kiniu, na razie, to nie wiadomo, czy ja też, podobnie jak Ty, nie będę miała cyklu równiutko 28 dni! No bo w końcu na 28 dni jesteśmy, no nie? ;):) krysiu, zaciskaj kciuki, zaciskaj, bo chyba na swoje nieszczęście zaczynam się wkręcać… I już boję się rozczarowania…
Prissi
napisała sierpnia 14, 2007 21:59
czekam również na twojego teściorka,ojjj będzie się jutro działo…:))))
susia
napisała sierpnia 14, 2007 22:00
Jeszcze nie wiadomo, czy będę testować:) Musi się tempka utrzymać i @ nie przyjść. W przeciwnym wypadku – szkoda testu:)
susia
napisała sierpnia 14, 2007 22:12
Coś mnie tak brzusio kłuje, jakby @ się zbliżała. MOże jednak przyjdzie? Ale jak juz ma przyjsć, to niech przychodzi jak najszybciej! A nie jakieś takie podchody! jeszcze 19 minut i idę do domku!! Hura, hura, hura! A jutro wolne! :)
Aga1978
napisała sierpnia 15, 2007 01:29
Czekam z niecierpliwością…
susia
napisała sierpnia 15, 2007 12:31
Przykro mi dziewczęta, że Was rozczaruję, ale testu nie robiłam :) Tempka nie spełniła podstawowych wymogów, więc goodbye test! :) Nie robiłam. @ jest tuż, tuż, już w śluzie ją widać. Cóż, widać nie tym razem. Boćki chyba przyspały:) Ale faza lutealna juz była dłuższa niż poprzednio, więc, o tyle, o ile, jestem zadowolona. Nie panikuję i nie rozpaczam. Dzielnie biorę życie na klatę!!! Hihihi:) Wpadnę później pod Wasze wykresiki.
susia
napisała sierpnia 15, 2007 14:19
Dziękuję ptysiaczku :) Przydadzą się zarazki, ale to już na przyszły cykl. A póki co, @ nie chce się ujawnić, świntucha jedna! I będzie jak u kini: 28 dni na 28 dni:) Ale dziś pięknie słonko świeci! Aż chce się żyć!!!
sanka
napisała sierpnia 15, 2007 18:38
hej susiu :) ja rowniez bede zagladac do ciebie :))
susia
napisała sierpnia 15, 2007 18:40
Witaj sanka :) Cieszę sie bardzo i zapraszam:) A ja czekam i czekam na tą @ i chciałabym, żeby już przyszła, żebym mogła sobie zacząć nowy cykl z nowymi nadziejami. A ona jest prawie już, ale jednak jeszcze nie. A brzuch boli i wkurza mnie to! I na dodatek głowa zaczęła, a to tak zawsze przed i pierwszego dnia@… Wrrrr….
krysia
napisała sierpnia 15, 2007 21:08
Siusiu…. nie smutkaj się, ja lada dzień również dołącze do Ciebie…i będziemy się razem starać, w końcu nam się uda…uwierz mi ;o)
susia
napisała sierpnia 15, 2007 21:13
krysiu, już mi smutki nawet przeszły. Wierzę, że w końcu się uda! Musi:) A wiara czyni cuda, ponoć…:)
susia
napisała sierpnia 15, 2007 21:27
Trzymam, trzymam, tylko wkurza mnie, bo chciałabym już nowy wykresik założyć! Nawet już go założyłam, ale na razie nie udostępniam:) Na razie trwa ten.
krysia
napisała sierpnia 15, 2007 21:31
wiem co czujesz….ja mam to samo, nie moge się doczekać drugiej i trzecie fazy ;o)
susia
napisała sierpnia 15, 2007 21:45
heheh, ja też; przede wszystkim, chciałabym, żeby już sie @ skończyła! A nawet się jeszcze dokładnie nie zaczęła!!! Heheheeh!!! Nie lubię jej mieć. Uciążliwe to takie… I serduszek nie można malować…:( :) Chociaż postanowiliśmy z mężulkiem, że w tym cyklu nie będziemy tak bardzo brykać, bo może rzeczywiście jego żołnierzyki nie mają tyle sił? A nie chce się, cykor jeden, dać namówić na badanie nasienia. Za każdym razem mówi:„w następnym cyklu, ok?” No i jak mam go zmusić? A to na pewno też nie wpływa korzystnie na niego, bo się stresuje, że jak się teraz nie uda, to będzie musiał „robić do kubeczka” :) Ehhh…faceci:) Będę jeszcze nad nim pracować:)
susia
napisała sierpnia 15, 2007 22:00
Juuupiii! Poszłam sobie do toalety, patrzę, a tu jest @! Tak więc zapraszam Was na pogaduchy pod nowy wykresik :):):)