sardynka
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
dhowell: Usuwanie żylaków nie zawsze musi oznaczać klasyczną operację. Współczesne metody pozwala ...
dhowell: Czy ktoś z Was ma doświadczenie z placówkami takie jak prywatne przedszkole Praga Południe ...
boehmpriscilla: Przyznam, że tamtego roku jestem nierozłączna z krzyżówkami :) zdarza się jednak, że nie ...
merlenke: Jeśli chodzi o dzieci to bliziutko warszawy jest majaland, a w samej warszawie są 2 bardzo du ...
KarpatkaST: Polecicie jakieś ciekawe miejsca w Warszawie i poza Warszawą? ...
elvacarter: Wystarczy usiąść na suwalskiej ulicy Chłodnej w jakikolwiek wietrzny dzień, żeby natychmi ...
elvacarter: Grill gazowy to dziś wybór najbardziej praktyczny – rozgrzewa się w kilka minut, pozwala p ...
rozmal: Przy 7-latce i urodzinach w Krakowie masz naprawdę sporo opcji ale kluczowe jest żeby nie prz ...
rozmal: Tatry jesienią z dziećmi są jak najbardziej bezpieczne jeśli wybierzesz właściwe szlaki i ...
keebleraisha: Jest to ciekawy wątek, niestety może się nad zdarzyć - nam przedsiębiorcom... ...
keebleraisha: Na pewno zastanowiłabym się nad językami. ...
keebleraisha: Zdecydowanie nie pakowałabym się w podróż samolotem z małym dzieckiem, a Wy? ...
keebleraisha: Pamiętajcie jednak, że przy budowie domu należy wybudować jakiś sensowny domek na narzędz ...
merlenke: Organizuję urodziny córki w Krakowie, będzie kończyć 7 lat i chcę zrobić coś fajnego po ...
beti73
napisała lutego 15, 2009 22:36
No wiem to naturalne, chreśnica mojego M. najpierw zaczęła chodzić a dopiero później raczkowała (podobno tak się zdarza) a każde dziecko raczkowaniem przejść musi :) I jak tak raczkowała to zapominała o jednej nodze i tak jakby chodziła na trzech łapkach :)
blekota
napisała lutego 16, 2009 08:22
No to oby do piątku. Buziaki zimowe przesyłam :)
AGNESS23
napisała lutego 16, 2009 20:13
Tak fajnie z tą bużką wygląda napewno :) mój też tak robi, już się trochę podnosi rączkami ale ciężko mu to idzie
beti73
napisała lutego 16, 2009 21:50
A co to za bunt na pokładzie bez mierzenia :) ? Swoją drogą ładnie się już cykl wyklarował :)
blekota
napisała lutego 17, 2009 06:57
Ładnie się wszystko zaczyna normowac :)
blekota
napisała lutego 17, 2009 11:23
Buziaki zostawiam i zapraszam pod nowy wykresik :)
sardynka
zmieniła lutego 18, 2009 11:07
moje dziecko niedlugo stanie na glowie:)))) Ciekawe kiedy zacznie mu wychodzic ta gimnastyka i zacznie uzywac rak przy tych wygibasach. Jest przezabawny a mnie az korci zeby jakos mu pomoc… Ale wiem ze nie mozna. On biedny tak steka, ale tak samo bylo z podnoszeniem glowy a teraz nie ma z tym zadnego problemu.
Beti tempki nie mierze bo skok byl wiec w tym cyklu sobie odpuscilam.W nastepnym postaram sie byc bardziej sumienna:)
blekota
napisała lutego 19, 2009 07:14
Tłuściutkiego i słodkiego czwartku kochana :)
sardynka
napisała lutego 19, 2009 09:12
bede dzis jesc paczki, nikt mnie nie powstrzyma:)
beti73
napisała lutego 19, 2009 14:20
http://www.paczekdlaciebie.pl/224237 smacznego. No dobrze, wybaczymy bez tempki :)
mayeczqa
zmieniła lutego 20, 2009 11:43
Witaj sardynuś :) widzę kontynuacja cyklu, super :) Czyżbyś starała się o kolejne bobo ? :P Tak sobie myślę…bo praktycznie w obecnej sytuacji tabletek antykoncepcyjnych nie biorę. Zamierzamy mieć 2 dziecko, chciałabym gdzieś tak za rok…dwa…tak aby różnica wieku nie była zbyt odległa. Ale postanowiłam już nie obserwować siebie, będzie co będzie i kiedy będzie. W tej chwili mam 6 tygodni postu, bo jestem po zabiegu usunięcia nadżerki – ble, w końcu się teo cholerstwa pozbyłam. Teraz to czekam tylko na wiosenkę, bo chciałabym z małą pobrykać na dworze gdzieś w parku :) A mała robi już postępy :) Od uśmiechu, gaworzenia, pbserwowania świata, po branie to buźki co tylko wpadnie w rączki i turlanie się na boki. W nocy jak z początku karmiłam ją 2 razy….to teraz z 5-6 ! Nie wiem czy to normalne…myślałam, że pora karmienia się wydłuży, a tu całkiem odwrotnie. Tak więc moja prawie 4 m-czna dzidzia jeszcze śpi z nami w łóżeczku, bo w innym wypadku nie wyobrażam sobie krążyć non stop do łóżeczka. Mam nadzieję, że to się zmieni…Ogólnie…jest cudna :D Macierzyństwo to piękna sprawa, teraz możemy o tym mówić pełną gębą ! Pozdrawiam cieplutko !
sardynka
napisała lutego 20, 2009 13:39
Mayeczqo nie zazdroszcze nocy. Ale to zaraz minie. U nas nocki super i dnie coraz lepsze. Maly jest taki ciekawski ze najmniejszy szczegol mu nie umknie. Rozglada sie i przypatruje wszystkiemu i wszystkim. Jak mi sie wlosy na glowie troche skrzywia to sie przyglada i robi dziwna mine.Od razu wiem ze cos jest nie tak. Ciekawa jestem kiedy zrobi znowu cos czym naas zaskoczy. Smiesznie sie prezy jak chce dosiegnac zabawki. Podciaga nozki na zmiane z prostowaniem rak. Wzdycha przy tym i sapie, ale nie placze wiec daje mu pocwiczyc choc najczesciej to ja sie lituje i go podnosze niz on ma dosc… :)
rybusia
napisała lutego 20, 2009 17:02
Już jestem, wróciłam wcześniej i obiadek już mam przyszykowany – rybkę :-)
A zastrzyk był piąty, jeszcze cztery i też dziś bolało.
Jutro rano jadę do mamy i zostaję na obiedzie. Mąż przyjedzie po pracy.
Miłego popołudnia i wspaniałego weekendu!
ania76
napisała lutego 20, 2009 19:45
Ja takie postępy w rozwoju dziecka widzę u szwagierki córki.Julka ma osiem miesięcy i jest słodka.Teraz daje buzi każdemu i cieszy się z tego ogromnie.A jak zacznie fochy strzelać,boki można zrywać.
Buziaki