Kto jest on-line:
 
 

Wykresy w telefonie Cell

m.28dni.pl (iphone, android)
 
 

Szybka pomoc!

Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.

 
 
 
 
 

Naprotechnologia, Creighton Model (CrMS) 12 Mar 15:55

 

NaProTechnology (Natural Procreative Technology) jest nową dziedziną w medycynie, ale tak naprawdę bazującą na tym co „najstarsze” i najbardziej naturalne, czyli na wnikliwej obserwacji kobiecego organizmu.

Chciałabym w dzisiejszej notce zawrzeć zupełnie podstawowe informacje o tym, czym jest Naprotechnologia. Temat jest bardzo szeroki, więc właściwie będzie to niejako wstęp, a wrócimy do niego na pewno w przyszłości.

Ginekolog i położnik dr Thomas Hilgers, opierając się na zmodyfikowanej i wystandaryzowanej metodzie owulacji Billingsa, stworzył Creighton Model FertilityCare System (CrMS). Wykwalifikowani instruktorzy NaPro zachęcają na początku kobietę do prowadzenia samoobserwacji. Śluz szyjkowy obserwowany jest przez kobietę bardzo wnikliwie i zapisywany na specjalnych kartach. Jeżeli na podstawie zapisanych przez nią obserwacji śluzu, lekarz NaPro wychwyci jakieś nieprawidłowości, prowadzi się kolejne badania diagnostyczne (np. USG, badanie bakteriologiczne, profil hormonalny). Warto zauważyć, że kolejne kroki w diagnostyce i leczeniu podejmowane są w ścisłym skorelowaniu z cyklem kobiety.

Model Creightona wykorzystywany jest w leczeniu różnych zaburzeń ginekologicznych, skłonności do poronień oraz niepłodności.

W procesie leczenia wykorzystuje się w razie potrzeby: laparoskopię bliskiego kontaktu, histeroskopię (obrazowanie wnętrza macicy), badanie drożności jajowodów oraz mikrochirurgiczne leczenie ich niedrożności (plastykę jajowodów). Przy leczeniu policystycznych jajników sięga się po klinową resekcję jajników, metodę rzadko już stosowaną we współczesnej medycynie klinicznej.

Jak się okazuje, metody stosowane w Naprotechnologii są skuteczne przy leczeniu infekcji narządu rodnego, PCOS, poronieniach nawykowych, choroby zrostowej w miednicy mniejszej, zaburzeń folikulogenezy i luteogenezy, zaburzeń osi przysadka-jajnik, nawracających torbieli jajników, nieprawidłowych krwawień, endometriozy czy niepłodności.

Dr Hilgers i jego współpracownicy publikują wyniki leczenia naprotechnologicznego, z którego wynika, że takie właśnie kompleksowe podejście do pacjentki, diagnoza stawiana w połączeniu z naturalną cyklicznością kobiecego cyklu, daje bardzo dobre rezultaty. Często zdarza się, że do lekarzy naprotechnologów trafiają pary, które przeszły przez kilka nieudanych prób in vitro i udaje im się naturalnie zajść w ciążę.

Co ciekawe i moim zdaniem warte zwrócenia uwagi, jest to, że w statystyce leczenia tą metodą utworzono nową kategorię „poczęcie przed rozpoczęciem leczenia”. Zdarzały się bowiem przypadki poczęcia dziecka u par, które wcześniej miały postawioną diagnozę „niewyjaśnione przyczyny niepłodności” a udało im się zajść w ciążę po rozpoczęciu obserwacji organizmu, przed ostatecznym zakończeniem badań zleconych przez naprotechnologa.

Wiem, że są wśród Was osoby korzystające z tego sposobu leczenia. Jeśli możecie, podzielcie się proszę opinią w komentarzach do tekstu.

Przy opracowaniu tekstu opierałam się na podręczniku „Rozpoznawanie Płodności” pod redakcją prof. dr hab. M.Troszyńskiego.

 
Komentarze
  • referentka 10 Kwi 12:30

    diana01 - może i tak postepuje każdy ginekolog na poziomie, ale nie zawsze na takiego sie trafi. Idąc do naprotechnologa masz pewność, że zajmie sie toba od A do Z. troche w tym "sedziałam" i nie podoba mi się, gdy ktoś nie mając z tym styczności pisze, że napro to ściema. Oczywiście nie bedę głosić ochów i achów na temat tej metody, bo tak jak piszesz, sporo kasy poszło na to w moim przypadku, mam jednak koleżanki, które w Wawie leczyły się za sporo mniejszą kasę, też u naprotechnologa, zaliczyły kilkuletnie starania i teraz są już mamami. Mi jednak nie starczyło cierpliwości i teraz próbuje w klinice leczenia niepłodności.
  • diana01 10 Kwi 14:47

    gratuluje decyzji referentko! i rychlego zaciazenia zycze:) a co do ginekologa na ktorego to,,nie mozna trafic": na Boga...zyjemy w 21 wieku!od czego jest internet cala baza forum gdzie sie ludzie wypowiadaja. Ja poszlam do takiej kobiety ktora miala same super opinie ani jednej zlej od par starajacych sie o dziecko i nie tylko i sie nie zawiodlam! ( mieszkam w krakowie). wiec jesli ktos chce znalezc ginekologa na poziomie to go znajdzie...oczywiscie ze bedzie on kosztowal wiecej niz ,,pierwszy lepszy tam gdzie mam blizej" ale chyba nie o to chodzi zeby zgadzac sie na cokolwiek?
  • diana01 10 Kwi 14:50

    podaje jeszcze imie i nazwisko mojej lekarki oraz opinie o niej jakby ktos byl z krakowa i szukal lekarza na poziomie:) jest naprawde taka jak pisza polecam : http://www.znanylekarz.pl/inga-ludwin/ginekolog/krakow
  • diana01 03 Kwi 20:43

    moja droga referentko..i to jest wlasnie za przeproszeniem macenie ludziom w glowach naprotechnologia...jakie to niby jest fajna METODA. to nie jest zadna metoda na boga! ja chodzilam ZWYKLEGO GINEKOLOGA. nie byl zadnym naproptechnologiem i dokaldnie wlasnie mialam robione to co opisujesz:)) tak postepuje KAZDY GINEKOLOG NA POZIOMIE!! taka jest prawda! jesli para ma problem z zajsciem w ciaze: bada cykl, monitoring cytologii badanie WSZYTSKICH hormonow, tsh itp oraz co najwazniejsze badanie partnera! potem leki jesli trzeba...tak ze naprotochnologia to sciema!poczytajcie w necie co psiza o tym GINEKOLODZY NA POZIOMIE! kazdy z nich robi postepuje w ten sposob choc nie jest NAPROTECHNOLOGIEM:) p.s. tak BTW, wyobraz sobie ze progesteron mialam doskonaly a owulacji nie bylo:)
  • diana01 03 Kwi 20:46

    poza tyym droga referentko...weszlam sobie an twoj profil i nie moge uwierzyc ile pieniedzy wydalas juz na naprotechnologie...cenia sie widze skubance...a to mialabys u DOBREGO GINEKOLOGA W KLINICE za naprawde dwa razy mniejsze pieniadze...ja za wizyte placilam 100zl...a za monitoring cytologii 60zl tak dla przykladu
  • diana01 15 Mar 17:00

    naprotechnologia to strata czasu. patrzenie na cykl przez bog wie ile! ja mialam wszytsko super w cylku wzorcowe byly!skok owulacji byl zawsze !a ciazy jednak nie bylo i nie bylo...w koncu na szczescie lekarka do ktorej poszlam popatrzyla raz na te wykresy i powiedziala ze trzeba zrobic badania a nie na wykresy patrzec i co sie okazalo? ze nie ma owolucji jednak. gdybym pewnie u jakiego naprotechnologa lazila caly czas by mi kazal cykl badac moze ze dwa lata??i tak bym sobie czekala i czekala...na szczescie lekarka zareagowala szybko i juz jestemw ciazy tym sposobem
  • isska82 02 Kwi 23:08

    czy w województwie pomorskim takie coś działa? jak tak to gdzie?
  • sylv 02 Kwi 18:14

    "Często zdarza się, że do lekarzy naprotechnologów trafiają pary, które przeszły przez kilka nieudanych prób in vitro i udaje im się naturalnie zajść w ciążę." - gdzie są publikacje na ten temat, które przeszły naukową weryfikację? chętnie poczytam.
  • jamare 22 Mar 14:20

    mieszkam w UK i mam problem ze znalezieniem lekarza naprotechnologa lub instruktora metody- czy ktos moze mi pomoc??? moieszkam w Sussex. Rozmawialam z Dr Kevinem McCarthy i nie ma on miejsc wolnych, dzwonilam ponad rok temu -nie bylo miejsc i przed Bozym Narodzeniem tez nie mieli... *diana* u mnie tez pomimo wzorowych wykresow i zera objawow okazalo sie,ze mam policystyczne jajniki i endometrioze. Niestety u nas nawet po kilkuletnim leczeniu roznymi stymulantami wciaz nie ma ciazy.. wiec chetnie sprobowalabym napro
  • referentka 22 Mar 21:03

    Diana01 - jak to chodziłaś do naprotechnologa i nie zlecił ci badań? Nie rozumiem... :/ Ja zaraz na pierwszej wizycie miałam zlecony komplet badań, do tego nauka metody Creightona z instruktorką. Poza tym w każdym obserwowanym cyklu w P+7 trzeba badać progesteron i już po tym wyniku widać, czy owulacja była czy nie :/ Naprotechnologia nie polega tylko na obserwowaniu, bo cóż to byłaby za metoda na zajście w ciążę? Obok wczytywania się w objawy, jakie wysyła nasz organizm (głównie w śluz) jest cała masa badań, leków (o ile są konieczne), do tego dieta, monitoringi owulacji... czyli pełna diagnostyka. Ewentualny rak owulacji wyszedłby na początku leczenia.
  • Lidia86 21 Kwi 10:25

    Leczę się naprotechnologicznie od roku. Już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. Okazało się, że mam PCO, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. W klinice In Vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. Na szczęście trafiliśmy do Instytutu Rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). Wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na In Vitro. Lekarze Napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. Po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina E) wyniki znacznie się poprawiły. Polecam opinie innych par ze strony www.naproinfo.pl
  • Lidia86 21 Kwi 10:25

    Leczę się naprotechnologicznie od roku. Już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. Okazało się, że mam PCO, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. W klinice In Vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. Na szczęście trafiliśmy do Instytutu Rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). Wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na In Vitro. Lekarze Napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. Po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina E) wyniki znacznie się poprawiły. Polecam opinie innych par ze strony www.naproinfo.pl
  • kajtek87 24 Paź 17:45

    Korzystamy z mężem z NaPro od roku. Poleciłabym każdej kobiecie w celu poznania własnego organizmu. U nas zawodzi czynnik męski, wybierając NaPro już o tym wiedzieliśmy. Zdecydowaliśmy się na tę metodę w celu sprawdzenia mojego organizmu. Nie żałujemy, działamy, łykamy witaminy i czekamy na efekt.

Aby dodać komentarz musisz być zarejestrowanym użytkownikiem 28dni. Zarejestruj się