niasia76
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
merlenke: Jeśli chodzi o dzieci to bliziutko warszawy jest majaland, a w samej warszawie są 2 bardzo du ...
KarpatkaST: Polecicie jakieś ciekawe miejsca w Warszawie i poza Warszawą? ...
elvacarter: Wystarczy usiąść na suwalskiej ulicy Chłodnej w jakikolwiek wietrzny dzień, żeby natychmi ...
elvacarter: Grill gazowy to dziś wybór najbardziej praktyczny – rozgrzewa się w kilka minut, pozwala p ...
rozmal: Przy 7-latce i urodzinach w Krakowie masz naprawdę sporo opcji ale kluczowe jest żeby nie prz ...
rozmal: Tatry jesienią z dziećmi są jak najbardziej bezpieczne jeśli wybierzesz właściwe szlaki i ...
keebleraisha: Jest to ciekawy wątek, niestety może się nad zdarzyć - nam przedsiębiorcom... ...
keebleraisha: Na pewno zastanowiłabym się nad językami. ...
keebleraisha: Zdecydowanie nie pakowałabym się w podróż samolotem z małym dzieckiem, a Wy? ...
keebleraisha: Pamiętajcie jednak, że przy budowie domu należy wybudować jakiś sensowny domek na narzędz ...
merlenke: Organizuję urodziny córki w Krakowie, będzie kończyć 7 lat i chcę zrobić coś fajnego po ...
merlenke: Jadę w Tatry z dziećmi 6 i 8 lat i boje się czy bezpiecznie puścić dzieci na szlaki o tej ...
rozmal: Ja właśnie tak robię z córki pieniędzmi. Zgodziła się aby wydawać je w taki sposób i o ...
merlenke: Co o tym sądzicie? Zastanawiam się nad zainwestowaniem funduszy na przyszłość dla córki.& ...
kasiektg
napisała września 25, 2010 10:34
Halo, halo, co tam słychać? Pozdrowienia i uściski po powrocie z urlopu:)
kasiektg
napisała września 27, 2010 09:17
kasiektg
napisała października 09, 2010 18:39
Trzymam kciuki, żeby te badania w listopadzie wypadły Wam dobrze. Dobrze jest z kimś podzielić się problemami – zwłaszcza jeżeli ma się podobne problemy łatwiej się zrozumieć. Jakby się wartości poprawiły to i może z iui Wam się uda. Mam nadzieję, że nie będzie potrzebne podejmowanie takiej decyzji, z jaka my się teraz zmagamy. Ale z całymi za i przeciw jakie się kryją w decyzji ivf, to jest to, że jest szansa. A powiedz mi jak sobie radzisz tak od strony wewnętrznej z tym czekaniem? U mnie czasem jest lepiej, czasem gorzej…ale jakby znalazł sie jakis dobry sposób na to czekanie, żeby sie tak nie dłużyło…Mam taki konkretny plan na przyszłość i powoli sobie uzupełniam potrzebne do tego rzeczy- trochę mi to odwraca myśli, ale to też do końca nie pomaga…Masz jakis taki przepis jak się pozbyć negatywnych mysli kiedy Cie dopadają?
niasia76
napisała października 09, 2010 22:22
Niestety nie mam żadnego przepisu.Mam tak samo jak Ty-raz lepiej ,raz gorzej.Męczy mnie bardzo to czekanie i odwlekanie ostatecznej decyzji kolejny raz.My wstępnie juz podjęliśmy decyzję o ivf,ze zrobimy wszystko co sie da ,zeby mieć swoje dzieciątko.Na razie nie bralismy pod uwagę stanowiska kościoła w stosunku do ivf,więc nie wiem jak to będzie kiedy okaże się że juz nam nic innego nie zostało.Jesteśmy katolikami ,chodzimy co niedziela do koscioła,przyjmujemy komunię św.,więc pewnie będzie ciężko.Na razie cieszymy się ,ze jest szansa i będziemy mogli z niej skorzystać.Tylko u Nas niestety państwo nie dokłada ani grosza.Wszystko musimy wyłożyć sami z własnej kieszeni i jest to koszt niemały i zależy od kliniki.Cena sie waha miedzy 12-15 tysięcy a moze i w niektórych wiecej.Nam też się bardzo dłuży i przed każdą wizytą myślimy że wreszcie będzie wiadomo już na 100% co dalej a tu niestety ciągle jakieś próby zwiekszenia wartości i ilości.U Ciebie i tak powinno być lepiej z tymi myslami bo pracujesz i jak się zajmiesz pracą to chociaż na chwilę zapomnisz.U mnie jest cięzko bo siedzę w domu,czasem tylko pójde na pole.Teraz juz nie chodzę bo już ziemniaki wykopaliśmy a mamy tylko to na polu.Więcej nic nie uprawiamy.Pozdrawiam i mam nadzieję ,że jakos sobie poradzimy z tymi naszymi problemami i myślami.