doorotka
Szybka pomoc!
Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.
Amazonka: Ten temat jest poruszony w wątku NPR po odstawieniu tabletek. ...
rozmal: 26 lat, odstawione hormony w czerwcu 2024, zaszłam w listopadzie, ale poroniłam, w maju 2025 ...
KarpatkaST: Po jakim czasie udało Wam się zajść w ciążę po odstawieniu hormonów i w jakim wieku? ...
gosik050288: Witam grupę obecnie staram się już drugi cykl o dziecko . Trzymajcie kciuki ...
KarpatkaST: 2,5 roku. Poszłam po kilku miesiącach do lekarza. Mieliśmy na przełomie tych lat dużo bada ...
KarpatkaST: Tak, chodziłam z córką przed drugą cisza, w trakcie, z niemowlakiem i z dwójką bawiących ...
rozmal: Dziewczyny, Czy chodzicie ze swoimi dziećmi do salek zabaw ? Mój synek ma 2 lata ( ...
Amazonka: Osada Śnieżka jest dla rodzin. ...
rozmal: Dziewczyny czy macie do polecenia jakiś hotel w Polsce (góry/morze/mazury) idealny dla rodzin ...
KarpatkaST: Srebrna bransoletka moze?myślę że za 100 to już się coś kupi , ja kupowałam jako dodatek ...
merlenke: Szukam inspiracji na preznet dla bliskiej koleżanki na urodziny :) Co warto jest je ...
merlenke: Mam termin na połowę sierpnia, nigdzie się nie wybieram 🙂 nacieszam się oczekiwaniem, do ...
Amazonka: Nie mam tv. ...
merlenke: Jak nie będą mieć dostępu do tv to sami sobie czas zorganizują;) nuda jest twórcza;) a po ...
KarpatkaST: Mam w domu dwójkę ( 8 lat i 5 lat chłopiec i dziewczynka) Jak organizujecie czas dziec ...
wer03
napisała lutego 15, 2007 15:42
Doorotko, co u Ciebie?
ISABELKA
napisała lutego 15, 2007 19:40
Dorotko,witaj kochana,wiem,ze jeszcze ci ciezko,ze serduszko jeszcze dlugo bedzie krwawic,ale milo,ze jestes
przytulam cie mocno
doorotka
napisała lutego 15, 2007 21:20
Witajcie dziewczynki. Wczoraj wróciłam ze szpitala. We wtorek miałam laparoskopię. Zdecydowaliśmy się na usunięcie prawego jajowodu. Już dwukrotnie był przyczyną ciąży pozamacicznej, nie ma sensu ryzykować trzeciej. Rozmawialiśmy z kilkoma zaufanymi lekarzami. Braliśmy pod uwagę też inne rozwiązania, ale chyba wybraliśmy najlepsze. Wszyscy byli co do tego zgodni.
Tak więc wróciłam do domku już nie w ciąży :(, bez jednego jajowodu i znowu z trzema dziurkami w brzuchu… O dziurze w sercu już nie mówię, bo same wiecie. Brzuszek jeszcze trochę boli, jelita po narkozie nie doszły całkiem do siebie, więc jest wzdęty, ale ogólnie czuję się nieźle. Ważne, że już w domu… Fizycznie chyba tym razem szybciej dochodzę do siebie, niż w zeszłym roku. Tylko perspektywy znacznie gorsze… Chyba nie będę już próbowała zachodzenia w ciążę drogą naturalną… Wszystko to razem jest jakiś koszmar! :(((
W szpitalu spotkała mnie jeszcze jedna przykrość, dla mnie ogromna. Kilka godzin po operacji ukradziono mojej mamie portmonetkę – z torebki przy moim łóżku, wyszłyśmy na chwilkę do ubikacji, mama ze mną, żebym nie padła po drodze. W portmonetce były bardzo cenne dla mnie, pamiątkowe rzeczy, musiałam je zdjąć jadąc na salę operacyjną – ślubna obrączka i łańcuszek z literką „s” mojego zmarłego taty, który wzięłam do szpitala, żeby „był” bliżej mnie. Ta strata dobiła mnie ostatecznie… Jakby wszystko sprzysięgło się przeciwko nam…
hania
napisała lutego 16, 2007 09:53
;((((
wer03
napisała lutego 16, 2007 11:54
no cóż, brak słów… Ale dobrze, że jesteś :))
harpijka
napisała lutego 16, 2007 12:02
brak mi słów na tego złodzieja :(((
to bardzo przykre, ale przekonaj sama siebie, że to tylko przedmioty – to trudne, ale pomaga
monika83
napisała lutego 16, 2007 12:08
przykre to co sie stalo ale trzeba zyc dalej i sie niepoddawac jestem z toba dorocio i przytulam mocno bedzie dobrze napewno
Agnieszka74x1
napisała lutego 16, 2007 13:01
Strasznie przykre, ale nie można sie załamywać, " co Cie nie zabije, to Cie wzmocni " :-)
ISABELKA
napisała lutego 16, 2007 14:12
Dorotko przyznaje ci racje,ja teraz po drugiej stracie tez szybciej doszlam psychicznie do siebie,po pierwszej bylam tak zalamana,ze bylam 2 m-ce na zwolnieniu :(
a co do tego zlodziejstwa,to brak mi slow,mnie tez cos takiego spotkalo i to u mnie w domu!!!Po latach odwiedzila mnie kolezanka z klasy,przyszla z 2-corkami…pozyczyc kase na ciuchy!!!Gadka szmatka no i poszla,a mi portwel z torebki zniknal,od razu wiedzialam,ze to ona,najbardziej mi bylo przykro bo w portmanetce mialam mojego Lukasza paseczek z raczki ktory zakladaja po porodzie,zlodzieje nie maja serca :(
marynia
napisała lutego 16, 2007 15:03
:(
jowita
napisała lutego 16, 2007 20:10
Jak się wali, to się wali…Szkoda gadać. Trzymaj się doorotko mocno!!
_zibi_
napisała lutego 16, 2007 20:12
i dla Ciebie Dorotko juz nie dlugo zaswieci slonko …;)
tak jest zawsze i tak byc musi ,ktos to nazwal "rownowaga w przyrodzie "
pozdrawiam:)
szczypta_chilli
napisała lutego 16, 2007 20:27
Kochana… Trzymaj się jakoś…
Zupełnie nie wiem co powiedzieć, więc tylko przytulam Cię bbbb mocno.
doorotka
napisała lutego 18, 2007 22:06
Dziewczynki – założyłam już nowy cykl. Taki nijaki i inny bo to ani przed ani po – ale cóż.
Dziękuję Wam za wszystko, bez Was byłoby znacznie trudniej… Powoli zacznę zaglądać znowu do Waszych wykresów, nie miałam siły ostatnio, ale dochodzę jakoś do siebie…
I zapraszam do następnego cyklu…
doorotka
napisała lutego 19, 2007 15:04
aaaa…. a nie jest udostępniony? a to przepraszam, już udostępniam….