Kto jest on-line: tylkonadzis, kasia25760
 
 

Wykresy w telefonie Cell

m.28dni.pl (iphone, android)
 
 

Szybka pomoc!

Coś sprawia Ci trudność, nie rozumiesz opcji? Napisz do pomocy 28dni lub eksperta.

 
 
 
 

Komentarze forum

marion: Wczoraj byłam z dzieciakami na kontroli u stomatologa. Frycek był pierwszy raz i nastawieni b ...

 

°Agata°: Moja młodsza miała tak w brzuchu. Lekarz mówił że to kwestia niewykształconego układu ne ...

 

Agnieszka79r: Osobiście nie miałam tak,tyle co znalazłam w necie może pomoże : https://forum.parenting.p ...

 

MrsCreme: No i mam problem i nie mam kogo zapytać :/ Mam drugi raz w ciągu doby - dziecko m ...

 

Anecia84: Mój już od miesiąca się interesuje, potrafił złapać mi za talerz jak trzymałam to na ko ...

 

karolciat: Generalnie ja bym zaczęła od tego czy dziecko wykazuje gotowość do rozszerzenia diety. Czy ...

 

Anecia84: Tak Marion ma rację, rodziłam w 37w2d i nie wiem skąd im się wziął 36w6d. Podejrzewam że ...

 

MrsHyde: mój średni wcześniak z 35tc po operacji "na brzuchu" w pierwszej dobie życia dietę miał ...

 

marion: [quote=Gabcia_I">Raczej poród liczony wg miesiączki więc nie skończył 37 tygodnia [/quo ...

 

obe: [quote=Anecia84">Powiedzcie mi jak wygląda rozszerzanie diety u wcześniak z 36 tygodnia ci ...

 

Gabcia_I: Raczej poród liczony wg miesiączki więc nie skończył 37 tygodnia - wtedy wpisują w kartę ...

 

jagodalg84: Marion on miał chyba jakieś cechy wczesniacze, jak się urodził. ...

 

marion: Patrząc na Twój cykl ciążowy (1 dc, termin owulacji) i kartę ciąży wychodzi, że Edi uro ...

 

Anecia84: Powiedzcie mi jak wygląda rozszerzanie diety u wcześniak z 36 tygodnia ciąży?? Według wiek ...

 

ulasalog: Dziękuję! Oddam przy doładowaniu :) ...

 
 

Ból głowy i syndrom przedmiesiączkowy 05 Lis 13:22

 

Zacznę od ustosunkowania się do Waszych komentarzy spod poprzedniego wpisu. Po pierwsze – nie denerwuje mnie, jeżeli kobiety zaczynają nienawidzić swojej miesiączki w przypadku długotrwałych starań – wtedy jest to absolutnie zrozumiałe, choć pewnie nie do końca pomocne. Chodziło mi o ogólne traktowanie menstruacji jako zła koniecznego, bolączki kobiecej. Ale, jeśli pozwolicie – zmienię zdanie. Wcale mnie to nie denerwuje, po prostu ja mam inaczej :) każda kobieta ma prawo nienawidzić swojej miesiączki, szczególnie, jeśli przysparza jej tyle problemów. Moja natura nie zgadza się jednak na stwierdzenia: tak po prostu mam, że przy każdej miesiączce muszę cierpieć. Nie wierzę w brak przyczyny silnych krwawień, bólów, omdleń – wierzę, że wszystko da się wyleczyć. Nie generalizuję i nie twierdzę, że kobiety są same sobie winne, ale że czasem nie wykonują zbyt wiele, żeby zapobiec swoim problemom. Nie każdemu ruch i dieta pomoże, ale warto poszukać też innych sposobów. Jeżeli wierzyć wpływowi psychiki na cały organizm, a są ku temu naukowe podstawy, to może warto by też zrewidować swoje podejście do kobiecości i ciała w ogóle? Pewnie dostanę burę za to, że zarzucam cierpiącym na bóle miesiączkowe problemy z głową, ale jestem gotowa na wszystko, bo akurat jestem w fazie okołoowulacyjnej, żadne wyzwania mi nie straszne ;)

Gorzej by pewnie było, gdybym była przed miesiączką. W tym czasie jestem zdecydowanie mniej odporna na krytykę, dużo łatwiej mnie rozzłościć czy zrobić mi przykrość. Nie wiem jak to jest, że w dzień przed okresem cały świat sprzysięga się przeciwko mnie, ale tak już jest. Przyzwyczaiłam się już, że wtedy wszystko mi leci z rąk, autobusy odjeżdżają sprzed nosa i można się popłakać tylko dlatego, że jeden z moich loków ułożył się nie w tą stronę, w którą chciałam. A za chwilę śmiać się z tego do rozpuku. Naukowcy mówią, że to przez gwałtowny spadek progesteronu i w związku z tym nadwyżkę estrogenów. Kobiety, u których występuje niewydolność ciałka żółtego, czyli ogólnie niski progesteron, są więc jeszcze bardziej narażone na objawy PMSa - zespołu napięcia przedmiesiączkowego.

Statystyki mówią, że cierpi na nie co druga kobieta. Ja cierpię mniej więcej co drugi cykl ;) objawy są nie tylko psychiczne, ale także fizyczne – bolesne piersi, napięcie w podbrzuszu, ogólne uczucie ciężkości, problemy z cerą, brak apetytu lub – w zdecydowanej większości – podwyższony apetyt. Czekolada staje się największą przyjaciółką kobiet przed okresem. I to jest pułapka, bo słodkości pomagają tylko doraźnie, a na dłuższą metę tylko pogłębiają problem. To jak z tabletką na ból głowy – leczy objaw, nie przyczynę. Podobno i na ból głowy i na PMS dobrze robi seks. I tu kolejny problem, bo może się przecież wtedy wcale nie chcieć. Warto się jednak przełamać i spróbować załagodzić objawy uprawiając seks. To szczególnie ważne dla kobiet stosujących MRP do odkładania poczęcia, bo przecież to jest właśnie czas bezwzględnej niepłodności!

Jakie są Wasze doświadczenia z napięciem przedmiesiączkowym? Męczy Was? Znalazłyście jakieś skuteczne sposoby radzenia sobie z nim? A może Was to nie dotyczy albo wręcz lubicie ten stan? Czekam na komentarze i pozdrawiam,

Cynosia, ekspert 28dni.pl

P.S. Nie mam nic przeciwko oglądaniu krwi miesiączkowej i moczu w reklamach, ale jestem też fanką filmu "Piła" i ogólnie lubię wnętrzności, więc to może dużo wyjaśniać ;)

 
Komentarze
  • Tamara74 05 Lis 14:00

    No coż, pms tak samo jak miesiączka, jak śluz, jak tempka, jak macica - czyli wszystkie poruszane tu tematy - stanowią część mojego życia, który akceptuję:). Czasami psm-a przechodzę bardziej bużliwie, czasami bez jego oznak, pewnie zależy to od poziomu progesteronu w danym cyklu. Jeśli widzę, że zaczynam być kłótliwa, czepliwa i burcząca:) i wiecznie głodna - uprzedzam najbliższych żeby przeczekali ten czas. Oni to akceptują i starają się szanować. Pozdrawiam:)
  • atramp 05 Lis 14:07

    napiecia miesiaczkowego nie posiadam i nigdy nie posiadalam... nie wiem co to PMS (z praktyki oczywiscie) niemniej jednak spotkalam sie z opinia- ze ciaza- to taki wlasnie PMS czasami... jezeli jest to prawda- to od niemaze 4 miesiecy zmagam sie z takim ciazowym 'PMSem' :D i jedynie fakt, ze jestem w koncu w upragnionej ciazy- umila mi te objawy :D
  • Annalena 05 Lis 14:13

    Heloooł? a gdzie podziękowanie dla mnie za inspirację ? ;-))))) A na serio: niestety, nawet świadomość tego wszystkiego w niczym nie pomaga.
  • olciaw 05 Lis 14:36

    przed ciążami mój PMS objawiał się głównie bólami piersi i podbrzusza, obniżonym nastrojem. Po ciążach ból piersi zniknął zupełnie, brzuch boli podobnie, ale za to złe samopoczucie znacznie się wzmogło zamieniając się nieraz w napady agresji :( Nie znalazłam niestety na to jeszcze sposobu, ale chyba pora udać się do specjalisty...
  • Zana 05 Lis 14:48

    wiem że na PMS jest dobry masaż punktowy, sama jeszcze nie zastosowałam ale wiem że są takie punkty na ciele kobiety które po naciśnięciu łagodzą bądź całkiem uśmierzają objawy. Tylko trzeba iść do dobrego masażysty który się na tym zna :)
  • dorah 05 Lis 15:00

    Na objawy opisane przez Olciaw pomaga Castagnus. Ja zauważyłam, że nasilenie mojego PMSu jest związane z częstotliwością współżycia w III fazie. Jeśli jest go mniej to PMS jest większy.
  • Sasecik 05 Lis 15:27

    w czasach kiedy ćwiczyłam w kierunku prostowania mojego kręgosłupa moja menstruacja nie była bolesna ba ćwiczyłam nawet w trakcie miesiączki przez co nie cierpiałam długo i bardzo a cykle były tak regularne że wiedziałam kiedy dostane... polecam ćwiczenia na mięśnie brzucha(macica trenuje i jajniki pracują podobno). Możecie mnie zlinczować, ale ja przez to czułam się świetnie i żałuję ze przerwałam tą sielankę przez własną głupotę i wygodę(lenistwo paskudne).
  • Zefirka1985 05 Lis 15:37

    Hej! mój PMS objawia się dość silnie. Mam wtedy straszne nerwy (najlepiej bez kija nie podchodzić), tkliwe piersi, bóle głowy, bóle prawego jajnika, drętwienie okolic krzyża, pachwin, mdłości od zaczęcia FL, okropny ból brzucha utrudniający poruszanie się (1-2 przed @ i do 3 dni w trakcie@), płaczliwość. Nie bardzo radzę sobie z tymi objawami... w strachu przed bólem @ dzień przed terminem zaczynam brać nospę, wtedy bóle są bardziej łagodniejsze.
  • nibriana 05 Lis 17:34

    Zdecydowanie mam PMS. Ale samoobserwacja sprawiła, że jestem świadoma, w którym momencie cyklu się znajduję i po prostu wiem, że muszę pzreczekać. Jestem wtedy płaczliwa, zdołowana i jakaś taka słaba psychicznie. Fizycznie niewiele odczuwam, może troszkę tkliwość piersi. Jak na mój gust to raczej po porodzie trwa pogłębiony PMS ;)
  • Cinnamonki 05 Lis 17:55

    Haha, Cynosia, ja też Piłę lubię i czerwony płyn wylewany na podpaskę w reklamach nie robiłby na mnie wrażenia. I zgadzam się (przynajmniej w moim przypadku tak jest), że seks PMSa mocno łagodzi. Może to te endorfiny?
  • Rozmarynka 05 Lis 18:27

    Jedyny sposób, jaki znam na PMS, to dziób na kłódkę. W przeciwnym razie znów będę się spowiadać, bo kogoś obraziłam :)
  • nana81 05 Lis 19:20

    Seks i PMS :)))))))))))Popieram ten pomysł! U mnie działa. Łagodzi fizyczne objawy, ale jeszcze lepiej działa na moją psychikę :) Mam pewność, że mimo mojego histerycznego w tym czasie nastawienia do świata jest ktoś, kto się mnie nie obawia:), dla kogo zawsze jestem najcudowniejsza, jedyna...Po prostu DZIAŁA:)
  • agynes 05 Lis 21:53

    u mnie PMS bywa rózny ale jedno jest pewne ,ze mam energii za dwóch już po czwartej wyższej :) dosłownie, wtedy kuchnia jest moja , mam mnóstwo pomysłów,sprzatam, pucuje co sie da, na zakupy moge biegac 2 x w ciagu dnia :) uwielbiam PMS :) oczywiscie denerwuje sie inaczej ,ciezko to znosze ale od czego jest mgb6 :) gorzej ze mna około owulacji ,mam strasznie podly nastroj i bóle w okl. jajników tylko czasami mam energicznosc!
  • jaca_randa 06 Lis 00:36

    Nigdy nie miałam PMS. Ale nawiązując do "co drugi cykl" przed pierwszym porodem moje cykle były naprzemiennie 26 i 31 dniowe - jak w zegarku. :D
  • w_isienka 06 Lis 09:57

    "Nie wierzę w brak przyczyny silnych krwawień, bólów, omdleń – wierzę, że wszystko da się wyleczyć." Przyczyne mozna oczywiście znaleźć, ale niestety nie wszystko da sie wyleczyć Cynosiu... No chyba, że zalecasz łykanie antykoncepcji na bolesne @??? - tak jak to proponuje większość ginów? :/ a co z leczeniem nie ma nic wspolnego... :/ Ogólnie, Cynosiu, jestem BARDZO zdegustowana Twoimi wpisami o bolesnym @... :( Co do seksu na PMS to w spermie są naturalne "antydepresanty", które poprzez sluzówke wnikają do organizmu kobiety i przez to łagodzą PMS. Oczwiście ww. nie działa w wypadku stosowania prezerwatyw - z wiadomych względów -> braku kontaktu spermy ze sluzówwka macicy.
  • kobietka 06 Lis 13:35

    Ja co miesiac na 2 dni przed okresem mam migrene ktora sie ciagnie przez jakies 3 dni, jestem poddenerwowana i latwo mnie rozloscic, piersi nie bola, podbrzusze na 2 dni przed cos tam pobolewa aaa i mniej wiecej na 2 dni przed @ mam rozciagliwy sluz na szyjce. O niewyobrazalnie silnym bolu w czasie miesiaczki wiem wszystko, bo doswiadczylam go niestety- jestem chora na endometrioze. Obecnie po leczeniu sytuacja opanowana
  • Dziunia_B 06 Lis 22:37

    mam na pewno PMS, ale jestem osoba bardzo optymistycznie nastawioną do życia i może to mi pomaga... płaczliwość - tak, piersi paskudnie bolą, czasem wołam, że chętnie je sprzedam (mój mąż wtedy odpowiada, że On może je potrzymać;)) ok 20dc mam migrenę - nic nie mogę robić, czuję się paskudnie, pomaga tylko silna tabletka, ale odkąd myślę o dzidziusiu nie biorę żadnych leków (koszmar, ale jakoś przetrwałam). No i sex... myślę, że to najlepsze lekarstwo i dużo, dużo zrozumienia najbliższych!!!
  • mar28 07 Lis 01:26

    humorzasta jestem potwornie przed @, sil nie mam zeby robic podstawowe rzeczy jak praca,sprzatanie czy gotowanie... mecze sie potwornie i wciaz chce mi sie spac.. dopiero na dzien/dwa przed @ dostaje power'a i wtedy latam ze szmata po domu-tak jakbym przeczuwala,ze @ nadchodzi i ze w najblizsze 2 dni nie bedzie mi sie chcialo-badz z bolu nie bede mogla tego zrobic. W lutealnej potwornie puchna mi piersi - mam z tym spory problem bo stanik robi sie za maly i piersi sie z niego wylewaja...
  • chromdot 13 Lis 16:40

    seks i ograzmy są genialne na pms ;-)))))))))) u mnie kwestia jest tylko taka, że czasem długo trzeba nade mną popracować ;-)))
  • natala_aaa 15 Lis 18:13

    też cierpię co drugi cykl, ale jakoś daję radę. nie mam nic przeciwko miesiączce, bo przynajmniej wiem, że nie jestem już mamą ;] mój chłopak rozumie mnie w te dni i się mną opiekuje i ubolewa, że nie możemy grzeszyć :P
  • ewelka 29 Lis 17:38

    hej witam jestem nowa uzytkowniczką tej strony mam juz 2 dzieci 4 letniego Kacperka i 18 miesięcznego Filipka. musze powiedziec że nawet po porodzie mam okropne bóle miesiaczkowe nie do wytrzymania , bo strasznie boli najgorzej jest tydzień przed bo wtedy jestem okropnie zła wszystko mnie drażni itp . to jest okropne uczucie . pozdrawiam
  • Vitani_82 02 Gru 16:28

    Miesiączka to dla mnie dzień jak co dzień :) Problem mam tylko pierwszego dnia, bo witają mnie straszne gazy!!! Ale potem już spoko 3-4 dni i po wszystkim. Za to PSM... Jak byłam młodsza to zdarzały się cykle gdy byłam nie do wytrzymania ale teraz z objawów zostały mi nieszczęsne bóle piersi (czasami zaraz po owulacji dają znać) i zatrzymanie wody w organizmie, które daje mi poczucie bycia wielkim balonem wypełnionym wodą. Tak czy owak dzięki tym wszystkim zmianom w organizmie wiem że coś się dzieje i wiem co się dzieje. Za to właśnie kocham moje ciało - mówi do mnie najprościej jak potrafi :)
  • Alba 31 Sty 05:14

    Ja akurat w fazie przedmiesiączkowej mam największą ochotę na seks - tak się u mnie objawia PMS - a może mój organizm dostosował się tak do stosowanych metod?:) W każdym razie - to chyba dobrze, prawda?:)Ps. Objawy PMS łagodzi również długie karmienie piersią.

Aby dodać komentarz musisz być zarejestrowanym użytkownikiem 28dni. Zarejestruj się